Aktualności

Trzylatek na balkonie, wspólna akcja Policji i Straży Pożarnej

Widok małego dziecka w piżamie stojącego na balkonie jednego z mińskich bloków przeraził przechodzących mieszkańców. Na miejsce przybyli policjanci z ogniwa patrolowo interwencyjnego i strażacy z komendy powiatowej straży pożarnej. Policjanci nawiązali kontakt z dzieckiem, a strażacy przy użyciu drabiny i specjalistycznego kosza dostali się na balkon i weszli do mieszkania. Po chwili na miejscu pojawiła się matka dziecka. Okazało się, że wyszła do sklepu pozostawiając trzyletniego syna samego w domu. Policjanci apelują do wszystkich rodziców o rozsądek, aby uniknąć sytuacji takich jak ta, nie zawsze bezpiecznych dla dziecka. Lekkomyślność może bowiem drogo kosztować, a o bezpieczeństwo dziecka należy zadbać przede wszystkim.

Oficer dyżurny mińskiej komendy przyjął zgłoszenie, z którego wynikało, że na balkonie w jednym z bloków w Mińsku Mazowieckim  pojawił się mały chłopiec w piżamce, który wyrzucał na zewnątrz zabawki i różne przedmioty. Na miejsce natychmiast pojechali policjanci z ogniwa patrolowo interwencyjnego. W związku ze zgłoszeniem poinformowano też Straż Pożarną i Pogotowie Ratunkowe.

Policjanci przez zamknięte drzwi nawiązali kontakt z chłopcem, który powiedział, że jest sam w domu i nie może otworzyć drzwi.

Do akcji wkroczyli strażacy, którzy uruchomili podnośnik z koszem i weszli na balkon, a później do mieszkania. W tym samym czasie wróciła matka dziecka, która jak ustalili policjanci pół godziny wcześniej wyszła do sklepu.

Na szczęście chłopiec był cały i zdrowy i nic mu się nie stało. Jego mama bardzo żałowała swojego lekkomyślnego zachowania.

Opisywana interwencja powinna być przestrogą dla wszystkich rodziców. Nie należy zostawiać tak małych dzieci samych bez opieki i o tym trzeba pamiętać. Na szczęście i to dzięki obywatelskiemu zgłoszeniu, policjanci i strażacy mogli przyjść z pomocą.

dn