Aktualności

Ścigany listem gończym odpowie za czynną napaść na policjantów

W ręce mińskich kryminalnych wpadł 38-letni Robert W. z Mińska Mazowieckiego, poszukiwany od 8 miesięcy do sprawy uszkodzenia mienia i gróźb karalnych. Podczas policyjnej interwencji, ścigany próbował uciekać i zaatakował policjantów metalowym kątownikiem. Policjanci wykazali się refleksem i uniknęli na szczęście nieprzyjemnych skutków tego ataku. Podejrzanego dorowadzono do komendy, gdzie do listy zarzutów dołączono jeszcze czynną napaść na policjantów z użyciem niebezpiecznego przedmiotu. 38-latka w policyjnym konwoju przewieziono następnie do zakładu karnego, w związku z postanowieniem o tymczasowym aresztowaniu. Za czynną napaść na policjantów grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Policjanci z wydziału kryminalnego zajmujący się poszukiwanie osób zaginionych, ściganych listami gończymi oraz realizacją nakazów doprowadzeń, od 8 miesięcy pracowali nad namierzeniem miejsca, gdzie mógł ukryć się 38-letni Robert W. z Mińska Mazowieckiego. Za mężczyzną miński sąd wydał list gończy, w związku z zarzutami, jakie zostały sporządzane w jednej ze spraw prowadzonych przez mińską prokuraturę. Robert W. miał mieć na koncie liczne uszkodzenie mienia oraz groźby karalne kierowane do kilku mieszkańców bloku, w którym mieszkał.

Kryminalni w wyniku pracy operacyjnej zdobyli informacje, które wskazywały, że ścigany ukrywa się u swojej matki w powiecie mińskim. Policjanci postanowili zatrzymać 38-latka.

Swoją akcję kryminalni zaplanowali bardzo dokładnie. Policjanci obstawili namierzoną wcześniej posesję, a kiedy zauważyli podejrzanego w jednym z okien, natychmiast ruszyli do akcji. Ścigany, widząc zbliżających się do niego policjantów, rzucił się do ucieczki. Po drodze złapał metalowy kątownik, który zaczął wymachiwać w kierunku policjantów. Policjanci musieli unikać ciosów, które 38-latek chciał im zadać kątownikiem. W końcu obezwładnili go i w kajdankach przewieźli do policyjnego aresztu.

Zanim Roberta W. odkonwojowano do zakładu karnego, ogłoszono mu zarzuty karne związane z uszkodzeniami mienia oraz groźbami karalnymi i dodatkowo przedstawiono mu zarzut karny czynnej napaści na policjantów z użyciem niebezpiecznego przedmiotu.

Robertowi W. za samą tylko czynną napaść na policjantów grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Odpowie też przed sądem za pozostałe przestępstwa.

dn